Pierwsza | Poprzednia | 1 | 2 | 3 | Następna | Ostatnia
Brand hero pod postacią figurki stoi na stole, a obok jest teks "Brand Hero"

Brand Hero walczy o Twoją markę!

Prowadząc działania marketingowe dla swojej firmy, z pewnością korzystałeś z wielu metod zaistnienia w świadomości klientów. Zapewne wielu osobom oczywistym wydaje się fakt, że nośnikiem reklamowym mogą być billboardy, ulotki, komunikaty telewizyjne czy internetowe lub chociażby gadżety promocyjne. Jednak czy kiedykolwiek myślałeś o tym, aby do pomocy w tej kwestii wezwać super bohatera? A w zasadzie brand hero, który pomoże w walce z nudnymi formami reklamy i stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów wizerunku przedsiębiorstwa. Czy warto wykreować swojego własnego brand hero?Read more »

Gadżety reklamowe to bardzo silne narzędzie marketingowe w rękach firm. Duża presja rynkowa i konkurencyjność nie pozwala firmom stosować już tylko standardowych narzędzi marketingowych. Wiele przedsiębiorstw przekonało się Read more »

Jury w tym roku przyznało aż 6 złotych statuetek, 13 srebrnych i 19 brązowych. Dodatkowo pierwszy raz w historii przyznano Grand Prix.

Najlepszą kampanią reklamową został „Piąty Stadion” piwa Tyskie.

Kolejną nagrodzoną Kampanią Reklamową została  Orange z udziałem Serca i

Read more »

Wbrew powszechnej opinii blokowanie reklam w sieci nie jest zjawiskiem marginalnym. Jak podaje firma PageFair, blisko jedna czwarta użytkowników stosuje programy, dzięki którym nie widzą reklam na stronach internetowych. To zła wiadomość dla wielu serwisów utrzymujących się z reklam.
Model biznesowy wielu serwisów internetowych oparty jest o wpływy z reklam – im więcej użytkowników wejdzie na stronę i zobaczy reklamę lub w nią kliknie, tym większe pieniądze dla serwisu. Pozwala to użytkownikom mieć bezpłatny dostęp do treści w sieci, za który tak naprawdę płacą reklamodawcy. Jednak coraz większa liczba reklam w sieci sprawia, że część użytkownikówRead more »

W pierwszej połowie 2013 roku rynek reklamy telewizyjnej skurczył się o 6,5 proc., czyli o ponad 248 mln zł wobec analogicznego okresu 2012 roku – wynika z najnowszego raportu domu mediowego Starlink.
W pierwszej połowie roku telewizja straciła 6,5 proc. przychodów, przede wszystkim z powodu znacznego ograniczenia wydatków przez sektor telekomunikacyjny. Redukcje budżetów najbardziej odczuły cztery największe ogólnopolskie stacje – TVP 1, TVP 2, TVN i Polsat. Straciły one łącznie 14,2 proc. przychodów z reklam. Z raportu Starlinka wynika, żeRead more »

Gdy stare formy reklamy już nie przynoszą żadnych efektów, bo nudzą odbiorców, a programy lojalnościowe nie dają takich rezultatów, jak kiedyś, Firmy muszą znaleźć inne sposoby na przyciągnięcie uwagi potencjalnych klientów.

Jednym z nowych sposobów może być tzw. „lokowanie produktu”, które przez widzów programów i filmów bywa często różnie odbierane. Duże firmy rozpoznawanych marek idą więc o krok dalej i tworzą na własne potrzeby choćby i całe seriale.

Browar Kasztelan stworzył własny serial telewizyjny „Wrzuć na luz”, emitowany na antenie TVP 1.  W rolach serialowych przyjaciół wystąpili m.in. Katarzyna Bujakiewicz, Jolanta Fraszyńska i Piotr Bałtroczyk.

Takie rozwiązanie to doskonały przykład branded entertainment – rozrywki w 100% sygnowanej przez markę, tworzonej w ramach działań promujących brand.

Wafelki Prince Polo Mini od sierpnia trafiły do sprzedaży. Wafelki Prince Polo Mini są dostępne w wersji smakowej Classic. Sprzedawane są w opakowaniach po 20 sztuk, ułożonych w dwóch rzędach na tacce w złotym kolorze.

Wersja Mini Prince Polo została stworzona dla uprzyjemnienia wizyt znajomych, imprez czy spotkań rodzinnych.

Nową wersję wafelków wspierają materiały reklamowe w punktach sprzedaży: plakaty, topery, wobblery, standy, owijki, ekspozytory oraz listwy cenowe. Ponadto w wybranych sklepach przy zakupie Prince Polo Mini klienci będą otrzymywać bawełnianą torbę na zakupy z nadrukowanym hasłem marki – „Mam w sobie to coś”.

Rekomendowana cena detaliczna opakowania – ważącego 128 g – wynosi 5,99 zł.

Wiosną br. pod hasłem „Każdy ma w sobie to coś, tak jak Prince Polo” prowadzona była kampania reklamowa odświeżająca wizerunek Prince Polo.

Polska jest jedynym krajem w Europie, w którym reklamy są głównym źródłem finansowania mediów publicznych – wynika z raportu Europejskiej Unii Nadawców. W 2011 r. reklamy stanowiły średnio 10,5 proc. przychodu nadawców europejskich, w przypadku polskich było to 55 proc.
Raport uwzględnia 39 krajów, w tym większość krajów europejskich, oraz Maroko, Turcję, Izrael i Liban. Ponad połowa mediów publicznych w tych krajach (55 proc.) w 2011 r. była finansowana głównie z wpływów abonamentowych. Fundusze publiczne, czyli dotacje, subwencje i dochody z tytułu podatków, były głównym źródłem przychodów 42,5 proc. badanych mediów publicznych.

Opłaty za radio i telewizję przyniosły średnio 64 proc. przychodu nadawców, fundusze publiczne – 12,5 proc., reklamy – 10,5 proc. Udział reklam w przychodach mediów spada, w 2006 r. ze źródeł komercyjnych pochodziło 25 proc. przychodu mediów publicznych.

Z kolei w Polsce w 2011 r. abonament stanowił 17 proc. przychodu polskich nadawców publicznych, fundusze publiczne – 1,5 proc., reklamy – 55 proc. Jak wynika z raportu, polskie media jako jedyne w Europie są finansowane w głównej mierze ze źródeł komercyjnych.

Kraje europejskie z roku na rok przeznaczają na media więcej środków publicznych. W 2006 r. abonament i fundusze publiczne stanowiły 70,5 proc. ich przychodów, w 2011 r. – 77 proc.

Według raportu kraje UE przeznaczyły dwa lata temu średnio 1,2 mld euro na media publiczne, polskie media otrzymały ze środków publicznych 476 mln euro. Najwięcej pieniędzy ze środków publicznych dostają nadawcy publiczni w Niemczech (8,6 mld euro) i w Wielkiej Brytanii (7 mld euro).

Statystyczny Polak w 2011 r. zapłacił za media publiczne 12,5 euro. W porównaniu z 2010 r. koszt mediów publicznych w przeliczeniu na jednego mieszkańca naszego kraju spadł prawie o 10 proc. Dwa lata temu Niemiec zapłacił średnio 106 euro, a Brytyjczyk – 113 euro. Uwzględniając także kraje spoza UE najwięcej płacą Szwajcarzy (168 euro) i Norwegowie (127 euro).

Centrum Informacji TVP w komentarzu do wyników raportu Europejskiej Unii Nadawców podkreśliło, że to, iż statystyczne polskie gospodarstwo domowe płaci na telewizję miesięcznie zaledwie 0,5 euro przy średniej dla Europy wynoszącej prawie 3 euro, wynika z całkowitego załamania w ostatnich latach ściągalności abonamentu radiowo-telewizyjnego w naszym kraju.

Europejska Unia Nadawców (European Broadcasting Union) zrzesza blisko 60 publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych z Europy, Bliskiego Wschodu i północnej Afryki. Została założona w 1950 r.

źródło:
http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,14281535,Polskie_media_publiczne_jako_jedyne_w_Europie_utrzymuja.html

Wiele większych firm ma takie działy u siebie w firmie, ale bardziej dlatego, iż konkurencja również ma.
Problem polega na tym, iż te 2 działy nie współpracują ze sobą tylko każdy działa pojedynczo. W związku z tym, firma bardzo dużo traci, ponieważ nie ma spójnego przekazu skierowanego do klienta.

Jakby udało się połączyć efekt synergii reklamy oraz public relation to korzyści są zdecydowanie większe. Reklama w firmie polega na dotarciu do klienta poprzez wiele kanałów i wieloma narzędziami. Jeśli przekaz będzie spójny w mediach, w internecie (portale społecznościowe), na banerach, itp. to firma odniesie dużo większe korzyści.

Połączenie działań działu reklamy oraz PR opiera się na prostej zasadzie, że razem można zdziałać więcej. Kilka współpracujących ze sobą osób może wypracować lepsze pomysły niż każda z nich osobno, a kilka praktycznych rozwiązań zastosowanych łącznie może dać lepsze efekty niż wybranie tylko jednego z nich.

Przekaz reklamowy oraz informacyjny powinien być spójny, tzn. akcje public relations przyniosą lepsze skutki, jeśli będą szerzej omawiały problem, pomysł lub produkt przedstawiony w postaci reklamy, która z zasady jest formą krótszą.

Musimy pamiętać, iż jeden kanał dotarcia do klienta to za mało. Połączenie reklam z działaniami PR mogą przynieść efekty, które nie zawsze są oczywiste i mierzalne. Dodatkowo również zyskujemy budowanie wizerunku firmy na zewnątrz.

Do nietypowego konkursu prowadzonym na Facebooku przez stowarzyszenie Miasto Moje a w Nim internauci zgłosili 69 kandydatur na „miastoszpeciciela”. Wygrał oblepiony reklamami budynek w Olsztynie.

Zwycięskie zgłoszenie to kumulacja wszystkich problemów związanych z obecnością reklam w mieście, czyli agresywność przekazu, ingerowanie w przestrzeń publiczną, obojętność władz i zatracenie bryły budynku. Olsztyński „miastoszpeciciel” razi tym bardziej, że znajduje się w centralnym punkcie miasta, tuż obok ratusza – podało w uzasadnieniu wyboru jury.

Z dziesięciu kandydatur, które zebrały najwięcej głosów internautów jurorzy (Piotr Sarzyński, dziennikarz, autor książki „Wrzask w przestrzeni, Dlaczego w Polsce jest tak brzydko?”, Bogna Świątkowska, promotorka kultury, prezeska fundacji Bęc Zmiana; Grzegorz Buczek architekt, urbanista, działacz samorządowy, członek zarządu Towarzystwa Urbanistów Polskich i Aleksandra Stępień, prezes stowarzyszenia Miasto Moje a w Nim) wybrali najbrzydszą uliczną reklamę.

„Wygrał” budynek stojący u zbiegu ul. Pieniężnego i al. Piłsudskiego w Olsztynie (zebrał 268 głosów), który cały oklejony jest plakatami ogłoszeniowymi i reklamami.
W finale znalazły się kandydatury z Olsztyna, Elbląga, Legionowa, Płocka, Zakopanego, Kluszkowców, Szczecina,  Krakowa i Warszawy – podaje stowarzyszenie. W pierwszej dziesiątce najbardziej drażniących internautów reklam zewnętrznych uplasował się też wielki kufer reklamujący przygotowujący się do startu butik Louis Vuitton w centrum handlowym Vitkac w centrum Warszawy. Zdemontowano go jednak w trakcie trwania konkursu, więc ostatecznie nie wziął w nim udziału.

Jurorzy postanowili też przyznać dwa wyróżnienia. Pierwsze dla hotelu Forum w Krakowie za ingerencję w krajobraz kulturowy nie tylko o charakterze lokalnym. Gigantyczny słup reklamowy jest widoczny niemal z każdej części miasta. Drugie wyróżnienie przypadało willi Poraj na zakopiańskich Krupówkach za niszczenie zabytkowej, charakterystycznej architektury regionu oraz wkraczanie reklamy w obszar dziedzictwa kulturowego – podaje Miasto Moje.Pozaregulaminowe wyróżnienie dostały reklamy w Kluszkowcach w pobliżu słynnych „Organów” Władysława Hasiora, zasłaniające widok na Tatry.

Produkt dnia

Zestaw do pisania w pudełku

Zestaw do pisania w pudełku

Cena od: 4,20 zł

Do poprawnego funkcjonowania ta strona wymaga Ciasteczek.